Logopeda Wrocław: Witamy na stronie wyjątkowego gabinetu neurologopedycznego

Wzajemność, wspólny cel - tak tworzy się relacja pacjent-terapeuta.

Dlaczego właśnie my...

Neurologopeda, znany logopeda we Wrocławiu, w trakcie specjalizacji z psychologii dziecka z zakresu trudności wychowawczych, pedagog oraz terapeuta ręki, osteopata. Dwóch terapeutów, których połączyła wspólna pasja- dobro pacjenta. Najmłodszych otaczamy troską. Prowadzimy ich terapię jako partner w ćwiczeniach i zabawie.
Starszych otaczamy troską, zrozumieniem.
Drodzy rodzice pragniemy być waszym przewodnikiem w procesie terapeutycznym. Inspiracją w kreatywnej zabawie. Skarbnicą pomysłów. Rodzicu zawsze zaproszony będziesz do gabinetu, aby obserwować i wspierać malca.

 

Integracja, życzliwość, wsparcie. Jesteśmy różni i to jest piękne. Uczymy się od siebie wrażliwości-to tak cenna cechą.

Wzajemność, współpraca, troska o drugą osobę to cechy, o które warto zadbać. Każdy nas jest wyjątkowy, inny. Uczymy się siebie. To wspaniałe doświadczenia, dzięki którym jesteśmy wrażliwsi na potrzeby drugiej osoby…

Umów wizytę

Zadzwoń, lub skorzystaj z rejestracji online

+48 693 976 973

Neurologopeda, logopeda Wrocław - Dorota Zielińska

Dbamy o dostępność, bezpieczeństwo, komfort pacjentów.

Szerokie wejścia drzwiowe od 90 cm

Podjazd dla wózków dziecięcych i inwalidzkich

Klimatyzacja

Toaleta dla osób z niepełnosprawnością

Jesteśmy na Facebooku

Comments Box SVG iconsUsed for the like, share, comment, and reaction icons

Wielowarstwowość relacji terapeutycznej.

Jesteśmy społeczeństwem relacyjnym. Każdego dnia zaczynając od środowiska domowego nawiązujemy relacje. W niniejszym tekście skupię się na tych, które mają wielki wpływ na relacje rodzinną. I tak pogrupować ją możemy: mąż – żona, matka – dziecko, Ojciec – dziecko, rodzice – dzieci, ja-ja.
Emocje, które nam towarzyszą podczas wchodzenia, każdego dnia w owe struktury relacyjne są wielorakie. Ich powstawanie zależy od różnych czynników, które w strukturze rodziny rodzą się każdego dnia. Często nas zaskakują szczególnie jeśli mamy kilku małych szkrabów w domu ☺. Mnie jako terapeutę, neurologopedę fascynuje relacja, którą my nawiązujemy w gabinecie. Pytanie…. Czy czasem zastanawiacie się nad jej wartością, jakie powiązania występują między jej poszczególnymi twórcami, czyli Nami? Poświęćmy temu zagadnieniu krótką chwilę.
Kwestia fizyczna rehabilitacji jest oczywista- usprawnienie zaburzonych struktur. Tego z czym zwracacie się do mnie z prośbą o wsparcie Terapeutyczne. Trudne okazują się jednak kwestie emocjonalne. Tu do naszej terapii wkradają się zależności relacyjne. Owa wielowarstwowość. I tak należy zdać sobie sprawę, że jest to nie tylko tworzenie relacji z dzieckiem, ale też i z wami, rodzicami. Innymi członkami rodziny-babcia, dziadek, rodzeństwo. Jako wasz specjalista muszę również nawiązać relacje z innymi specjalistami pod opieką, których Wasza Pociecha jest. Jest to subtelne zadanie.
Relacja dziecko-terapeuta: moim zadaniem jest zajęcie się światem zewnętrznym dziecka. Uporządkowaniem określonych działań podczas zabaw. Pogłębieniem jego intencjonalność w działaniach, które mają bezpośredni wpływ na poprawę zaburzonych funkcji. Jestem jego towarzyszam podczas aktywnych form uczenia się poprzez zabawę. Ale jako jego przewodnik mam nie tylko zaproponować, pokazać, ale również wpłynąć na wyższe formy oddziaływań poznawczych. Mam tu na myśli kształtowanie jego uważności. Muszę się z nim zaprzyjaźnić. Zdobyć jego zaufanie, a co za tym idzie być dla niego autorytetem. Wspierać go, nie oceniać. Dobierać tak formy Terapeutyczne, aby opierać rehabilitację na jego mocnych stronach.
Budowa relacji z maluszkiem czasem jest trudna, wymagająca. Czasem musi upłynąć kilka spotkań, aby ona się rozwinęła. Zawsze jednak wymaga obserwacji mojej analizy i syntezy zachowań po to,
aby ewentualnie skorygować działania. Owa korekcja musi być bardzo Płynna i dotyczyć każdego spotkania. Można zadać pytania, ale po co? Bo każdy z nas ma określone potrzeby w danym dniu, o danej porze. Bo rządzą maluszkiem pewne emocje np. po aktywnym czasie w przedszkolu. Emocje, które się kumulują i często potrzebują miejsca na rozładunek. Moim zadaniem jest więc stworzyć taką przestrzeń, aby maluch czuł się w niej bezpiecznie i poczuł, że ma siłę sprawcza. Mam nadzieję, że taką przestrzeń bezpieczeństwa stwarza mój Gabinet Neurologomed, do którego serdecznie zapraszam.

Zostały nam do opisania dwie formy relacji. Relacja rodzic- terapeuta oraz relacja rodzinna – terapeuta. Zajmiemy się nimi w kolejnych postach, które ukażą się wkrótce.
... Zobacz więcejZobacz mniej

Wielowarstwowość relacji terapeutycznej.

    Jesteśmy społeczeństwem relacyjnym. Każdego dnia zaczynając od środowiska domowego nawiązujemy relacje. W niniejszym tekście skupię się na tych, które mają wielki wpływ na relacje rodzinną. I tak pogrupować ją możemy: mąż – żona, matka – dziecko, Ojciec – dziecko, rodzice – dzieci, ja-ja. 
    Emocje, które nam towarzyszą podczas wchodzenia, każdego dnia w owe struktury relacyjne są wielorakie. Ich powstawanie zależy od różnych czynników, które w strukturze rodziny rodzą się każdego dnia. Często nas zaskakują szczególnie jeśli mamy kilku małych szkrabów w domu ☺. Mnie jako terapeutę, neurologopedę fascynuje relacja, którą my nawiązujemy w gabinecie. Pytanie…. Czy czasem zastanawiacie się nad jej wartością, jakie powiązania występują między jej poszczególnymi twórcami, czyli Nami? Poświęćmy temu zagadnieniu krótką chwilę. 
    Kwestia fizyczna rehabilitacji jest oczywista- usprawnienie zaburzonych struktur. Tego z czym zwracacie się do mnie z prośbą o wsparcie Terapeutyczne. Trudne okazują się jednak kwestie emocjonalne. Tu do naszej terapii wkradają się zależności relacyjne.  Owa wielowarstwowość. I tak należy zdać sobie sprawę, że jest to nie tylko tworzenie relacji z dzieckiem, ale też i z wami, rodzicami. Innymi członkami rodziny-babcia, dziadek, rodzeństwo. Jako wasz specjalista muszę również nawiązać relacje z innymi specjalistami pod opieką, których Wasza Pociecha jest. Jest to subtelne zadanie. 
Relacja dziecko-terapeuta: moim zadaniem jest zajęcie się światem zewnętrznym dziecka. Uporządkowaniem określonych działań podczas zabaw. Pogłębieniem jego intencjonalność w działaniach, które mają bezpośredni wpływ na poprawę zaburzonych funkcji. Jestem jego towarzyszam podczas aktywnych form uczenia się poprzez zabawę. Ale jako jego przewodnik mam nie tylko zaproponować, pokazać, ale również wpłynąć na wyższe formy oddziaływań poznawczych. Mam tu na myśli kształtowanie jego uważności. Muszę się z nim zaprzyjaźnić. Zdobyć jego zaufanie, a co za tym idzie być dla niego autorytetem. Wspierać go, nie oceniać. Dobierać tak formy Terapeutyczne, aby opierać rehabilitację na jego mocnych stronach.
Budowa relacji z maluszkiem czasem jest trudna, wymagająca. Czasem musi upłynąć kilka spotkań, aby ona się rozwinęła. Zawsze jednak wymaga obserwacji mojej analizy i syntezy zachowań po to,
 aby ewentualnie skorygować działania. Owa korekcja musi być bardzo Płynna i dotyczyć każdego spotkania.  Można zadać pytania, ale  po co? Bo każdy z nas ma określone potrzeby w danym dniu, o danej porze. Bo rządzą maluszkiem pewne emocje np. po aktywnym czasie w przedszkolu. Emocje, które się kumulują i często potrzebują miejsca na rozładunek. Moim zadaniem jest więc stworzyć taką przestrzeń, aby maluch czuł się w niej bezpiecznie i poczuł, że ma siłę sprawcza.  Mam nadzieję, że taką przestrzeń bezpieczeństwa stwarza mój Gabinet Neurologomed, do którego serdecznie zapraszam.

Zostały nam do opisania dwie formy relacji. Relacja rodzic- terapeuta oraz relacja rodzinna – terapeuta. Zajmiemy się nimi w kolejnych postach, które ukażą się wkrótce.

Kwaśne Miny na kwaśny, pochmurny dzień;) ... Zobacz więcejZobacz mniej

Zdjęcia z posta użytkownika Neuro-logomed. Dorota Zielińska ... Zobacz więcejZobacz mniej

... Zobacz więcejZobacz mniej

Wczytaj więcej